Pozycje 1 - 10 spośród 11 wyników 1  
Śladami Caravaggio Spokojnym krokiemLa Dolce VitaGaleria BorgheseCztery Bazyliki i muzeaPlace i fontannyRzym antycznyOstiaZ kapitolu przez Aventyn do KoloseumKolekcje sztukiDzień dobry,

Pragnę zaprosić Państwa do zwiedzania ze mną Rzymu.
Chciałabym pokazać Państwu Rzym taki - jak sama najbardziej pokochałam: pełen zabytków, cudownych historii, wspaniałych ludzi i niewyjaśnionych tajemnic a także nowoczesne centrum światowej mody, techniki i nauki.
Każdego dnia odkrywam to Wielkie Miasto na nowo, staram się je Państwu przybliżyć w Aktualnościach. Chciałabym Państwa zachęcić do wspólnego zwiedzania Rzymu - za pomocą mej strony internetowej lub tradycyjnie - tu w Wielkim Mieście. 

 Barbara Ludwikiewicz - Grassi

ZAPRASZAM DO RZYMU

Rzym to takie miasto, że nawet przed urodzonymi tutaj jego mieszkańcami potrafi każdego dnia okazać nowe oblicze, czy zaskoczyć niespodzianką. Co zatem mówić o przybyszach czy turystach. gdyby się było w Rzymie nawet dziesiąt razy, to zawsze, za każdym nowym pobytem, znajdzie się w nim jeszcze coś nowego do odkrycia. I na tym, niezależnie od bardzo wielu innych zalet, polega urok tego miasta, a rolą przewodnika jest te tajemnice i uroki miasta odkryć przed przybyszami i zarazić ich chęcią do ponownych odwiedzin Wiecznego Miasta. Dlatego na zadawane często przewodnikowi pytanie: Co warto w Rzymie zobaczyć i w jakim czasie się to uda?, odpowiedź może być tylko jedna: Wszystko! a i życia może nie starczyć na poznanie Rzymu. Albowiem poznanie Rzymu to nie tylko kwestia samego jego zobaczenia. To sprawa zanurzenia się w jego historię, poczucia jego klimatów, poddania się jego urokowi. A to wszystko zależy od indywidualnych cech, charakteru, upodobań i wiedzy, jaką na temat Rzymu posiadają przybywający do niego turyści. Różne też bywają cele wizyt. Jednych zainteresuje wyłącznie Rzym antyczny. Chcą dać popracować swojej wyobraźni i z ruin, które w większości z niego pozostały, wyczarować Rzym, jakim był przez swoją niemal tysiącletnią historię. Innych zainteresuje Rzym renesansowy i barokowy, którego piękno zważywszy na jego bogactwo i styl można chłonąć bez wysiłku tworzenia jego obrazów oczami wyobraźni. Jeszcze inni przybywają tutaj w zupełnie innym celu. Jak wielu innych przed nimi, już od ponad półtora tysiąca lat, przybywają tutaj jako pielgrzymi, aby umocnić się na skale, jakim jest kościół zbudowany przez Piotra. Wreszcie są i tacy, którzy zafascynowani samym urokiem miasta, jego klimatem, oferowanymi rozrywkami, wspaniałą kuchnią włoską wpadają do Rzymu na kilka dni, pooddychać jego gorącą w przenośni i w rzeczywistości atmosferą. Zatem tak jak liczne są upodobania, charaktery, wiedza i cele ich wizyt, tak liczne mogą być programy tras dla organizowanych dla nich, przez przewodnika, wycieczek po Rzymie. Do tego czasami programy urozmaicone warunkami pogodowymi. W palącym słońcu lub podczas gwałtownego deszczu lepiej ukryć się we wnętrzach bazylik, kościołów czy muzeów i tam oprócz ucieczki przed skwarem i deszczem podziwiać nagromadzone w nich skarby ludzkiej pomysłowości, talentów i zdolności. Nie ma zatem jednej uniwersalnej recepty na zwiedzanie Rzymu. Są ich tysiące, tak jak ponad dwa tysiące istnienia Rzymu.


Możesz już dziś ....

Zapraszam do wirtualnego zwiedzania!

Szanowni Państwo!

Kto się nie rozwija ten się cofa! Ja również chciałabym proponować ciągle coś nowego. Od kilku dni funkcjonuje podstrona Wirtualne podróże. Mam nadzieję, że po zwiedzeniu najbardziej atrakcyjnych miejsc Rzymu nie będziecie się wahać i wybierzecie sie do Rzymu jeszcze w tym roku. Serdecznie Państwa do tego namawiam!

Zapraszam do wirtualnego zwiedzenia Kaplicy Sykstyńskiej. Wystarczy wejść na podstronę Wirtualne podróże.

Czy wiecie, że freski sklepienia Kaplicy Sykstyńskiej zlecił Michałowi Aniołowi sam papież Juliusz II w 1508 roku. Buonarroti był rzeźbiarzem, kamieniarzem i nie miał "zielonego pojęcia" o technice związanej z malowaniem dekoracji freskowej. Wykonywał wiec je wbrew własnej woli. Jednak papież kazał i artysta musiał wypełnić Jego wolę. Michał Anioł stanął na rusztowaniach zima 1509 roku aby na suficie o powierzchni 1200m kw. malować sklepienie, na którym przedstawił biblijną opowieść o stworzeniu świata. Praca mozolna, wyczerpująca i w ogromnym napięciu trwała 4 lata. Papież denerwował się, że nie doczeka odsłonięcia fresków i ponaglał artystę. I oto w 1512 Buonarroti kończy swoje dzieło a papież Juliusz II pod sklepieniem dekorowanym majestatycznymi freskami geniusza zdążył jeszcze przed swoją śmiercią odprawić tu Nieszpory.

Wiosną roku 1534 papież Klemens VII powierzył Michałowi Aniołowi zadanie wymalowania na ścianie ołtarzowej "Sadu Ostatecznego”. To niezwykłe umieszczenie i wybór rzadkiego motywu ikonograficznego były wynikiem "sacco di Roma". Tragiczne wydarzenia, za które Klemens VII poniekąd ponosił odpowiedzialność. I znów wbrew swojej woli Michał Anioł zakłada rusztowania w Kaplicy.... Prace przerywa śmierć Klemensa VII. Jednak jego następca Paweł III na przełomie wiosny i lata 1536 r. zdecydowanie żąda powrotu Buonarrotiego na "rusztowania". I tym razem opór Michała Anioła okazał się próżny. W samotności tworzy nowe wielkie dzieło. Wszystko znów wykonane techniką mokrego fresku. Zdumiewa i zachwyca różnorodnością typów, wspaniałą perspektywą, muskularnością ciał i mimiką sylwetek. Prowokuje mnogością nagich ciał ludzkich. Stosując kolorystykę "cangiante" ożywił postacie. Wszystko wiruje w Kosmosie. W centrum stoi Chrystus -Sędzia, obok siedzi Maria, za Nią św. Jan Chrzciciel a po przeciwnej stronie nad postaciami Świętych dominuje Piotr z dwoma kluczami. Wybrani wznoszą się a Potępieni spychani przez bezskrzydłych Aniołów spadają w czeluście. Tam czeka na nich Łódź Charona i Piekło z Minosem. Minos ma twarz Mistrza Ceremonii Biagio da Cesena, który ostro skrytykował dzieło Buonarrotiego. Piętnując bezwstydność postaci i domagając się zniszczenia fresku. W zemście artysta przedstawił prałata z oślimi uszami wystawiając Mistrza na pośmiewisko. Odsłonięcie gigantycznego fresku w 1541 r. spowodowało liczne krytyki, oburzenie i zachwyt.

żródło wizualizacji: www.vatican.va

Roma by night

Rzym jest jednym z tych miast, których uroda rośnie wraz z upływającym dniem i potęguje się nocą. Iluminacje świetlne, lampy, reklamy powodują, że miasto staje się baśniową krainą. Zwiedzanie Rzymu nocą nie przypomina dziennych marszów. Wymagających turystów namawiam na zwiedzanie Rzymu właśnie nocą. Pierwszym zaskoczeniem są kolory, które zmieniają się jak w kalejdoskopie. Najpierw złoto i ugier znikają powoli w delikatnym welonie błękitu. Nawet nie wiadomo kiedy zmienia się światło Wiecznego Miasta. Na tle ultramarynowego nieba pojawiają się ostre rysy perłowej kopuły nad bazyliką Świętego Piotra. W oddali na wzgórzu Gianicolo smukłe i piękne pinie pysznią się swoimi gibkimi kształtami. Nad Tybrem rytmicznie powtarzające się białe mosty zapraszają na romantyczny spacer. Tutaj z dala od zgiełku dominuje cylindryczna sylwetka Zamku Świętego Anioła. Po przeciwnej stronie rzeki zaczyna się ruch. Na placu Navona kłębi się od turystów a pod fontanną di Trevi pyszne lody to raj dla łakomczucha. Jeszcze plac Wenecki i Kolosseum i Kapitol, z którego opowiadam o historii sprzed 2000 lat a później to już tylko dobra pizza i kieliszek zimnego wina wyciszy i ochłodzi nasze emocje po Roma by night.

Plac Campo di Fiori

Jesień już i choćbyśmy próbowali udawać, że jej nie ma to się nie da jej oszukać. Pamiętam jak wyglądają jesienne dni listopadowe w Polsce: deszcz, wiatr, słota i ciągle ciemno. Państwo mnie znienawidzą, gdy opowiem o jesieni tego roku w Rzymie. Ale trudno - może tak źle nie będzie i może namówię kogoś, by na wizytę w Wiecznym Mieście właśnie wybrał listopad. Tu temperatury są nadal wysokie, nie trzeba zakładać ciepłych kurtek i rękawiczek, ale jesień widać dookoła - bo jest to najbardziej kolorowa pora roku. Aby na nią popatrzeć wybieram się na rynek Campo Di Fiori. Już od świtu ruch tu duży, rozstawiają się właściciele straganów i kwiaciarki. Jest głośno i wesoło, ale jeszcze bardziej robi się gdy pojawiają się restauratorzy, Przez cały dzień przychodzą tu turyści nie tylko ze względu na historię miejsca ale dla świetnych restauracji, gdzie jedzenie jest wyśmienite. Można liczyć tu na typową kuchnię romana z typowymi daniami, są pizzerie i ostatnio modne paninotecchi z kanapkami i tramezzini. W sąsiedztwie bary i malutkie sklepiki z  lokalnymi wyrobami. O których w następnym odcinku.....


Napisz do nas
 
   
 
Pozycje 1 - 10 spośród 11 wyników 1  

reklama BIURO PODRÓŻY

reklama

Kochana Pani Barbaro, dopiero teraz znalazłam czas aby Pani podziękować za wspolne chwile spędzone w Watykanie. Dziękujemy jeszcze raz za Pani serdeczność, za to, że poświęciła nam Pani swój niedzielny czas i w bardzo profesjonalny sposób oprowadziła nas po Muzeum Watykanskim i wprowadziła do Bazyliki. Bardzo miło wspominamy nasze spotkanie i żałujemy, ze nie wynajęlismy Pani do wspólnego zwiedzania Rzymu. Ale jak mowi staropolskie przysłowie: co się odwlecze to nie uciecze. Dużo usciśkow z Bonn od Oli i Piotra Drygalskich i do zobaczenia w Rzymie albo w Bonn. Serdecznie zapraszamy
~rzym
2015-06-08

Kochana Pani Barbaro, dopiero teraz znalazłam czas aby Pani podziękować za wspolne chwile spędzone w Watykanie. Dziękujemy jeszcze raz za Pani serdeczność, za to, że poświęciła nam Pani swój niedzielny czas i w bardzo profesjonalny sposób oprowadziła nas po Muzeum Watykanskim i wprowadziła do Bazyliki. Bardzo miło wspominamy nasze spotkanie i żałujemy, ze nie wynajęlismy Pani do wspólnego zwiedzania Rzymu. Ale jak mowi staropolskie przysłowie: co się odwlecze to nie uciecze. Dużo usciśkow z Bonn od Oli i Piotra Drygalskich i do zobaczenia w Rzymie albo w Bonn. Serdecznie zapraszamy
~piotrola
2015-06-03

Szanowna Pani Barbaro, Chciałabym bardzo BARDZO serdecznie podziękować Pani za opiekę nad moimi rodzicami w Rzymie! Rodzice wrócili ZACHWYCENI i bardzo bardzo szczęśliwi. Długo opowiadali o zabytkach, bazylikach, placach, fontannach i rzymskich zaułkach, które zobaczyli dzięki Pani. Dzięki wiedzy i opiece nie tylko zwiedzili wiele wspaniałych zabytków, ale także „zaprzyjaźnili się” z Wiecznym Miastem, a dzięki Pani wskazówkom wiedzieli jak się poruszać po mieście, gdzie zjeść i gdzie napić się kawy i zjeść pyszne lody. Bardzo bardzo Pani dziękuję! Moi Rodzice są po prostu szczęśliwi, moja Mama spełniła swoje marzenia, a ja jestem podwójnie szczęśliwa bo mogłam pomóc im to zrealizować Dziękuję z całego serca!!!!! Agata
~rzym
2014-05-26

Szanowna Pani Basiu, Piszę na gorąco jeszcze z Rzymu. Po pierwsze bardzo Pani dziękujemy. Jest Pani wspaniała.Nie tylko bardzo profesjonalna , z ogromną wiedzą, ale ma Pani jeszcze to coś, co sprawia ,że patrzy się na to miasto z prawdziwym zachwytem. Szkoda ,że oprowadzali nas Pani tak krótko.Mamy nadzieję wrócić tu i prosić Panią o powtórkę. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy.Grażyna i Maciej
~rzym
2014-05-05

Pani Barbaro Chciałabym podziękować w imieniu swoim i Basi za Pani opiekę nad nami w Rzymie. Gdyby nie Pani nie dotarłybyśmy do wielu uroczych miejsc, nie rozumiałybyśmy niuansów znaczenia wielu dzieł sztuki, nie zauważyłybyśmy może drobnych ale istotnych elementów architektonicznych czy dekoracyjnych, na które to Pani otworzyła nam oczy. Dzięki Pani wiedziałyśmy również jak poruszać się po mieście, gdzie wpaść na kawę, a gdzie na spaghetti ;-) Dziękujemy również za ciepło i sympatię, która Pani nam okazała. Na pewno odezwiemy się do Pani przy następnym pobycie w Rzymie. Pozdrawiamy serdecznie z bardzo mroźnej Polski - dziś -10st. Elzbieta i Basia
~rzym
2014-01-28

Projekt strony, wykonanie oraz hosting: Infoglob